W tym roku roku styczeń wyróżnia się obfitymi opadami śniegu i sporymi mrozami. A ja nie należę do ogrodników, którzy nie znoszą zimy. Wręcz przeciwnie... cieszą mnie widoki urokliwych, oszronionych i przysypanych białym puchem roślin. Uwielbiam odśnieżać ścieżki i schodki w ogrodzie... ot tak sobie... choćby tylko po to, żeby sobie po nich pospacerować...
Ogród pod śnieżną pierzynką bez wątpienia ma swój urok... Zobaczcie sami...
Zimowe wieczory to doskonały czas na planowanie, zmiany i wspomnienia... zwłaszcza, że w sezonie zawsze brakuje na to czasu...
Kiedy wczoraj na FB został udostępniony mój album ogród 2016 uświadomiłam sobie, że brak w nim zdjęć... Odszukałam więc trochę fotek i zmotywowałam się do pracy...
Tak więc dzisiaj zapraszam na kilka ogrodowych wspomnień... na początek letnie rabatki...
... moje hortensje, wrzosy, żurawki, hosty, rozchodniki , trawy... kwitły pięknie. Rozrastają się w oszałamiającym tempie ... zobaczcie sami jak ładnie się prezentują... Uwielbiam je. To żelazne roślinki do mojego ogrodu...
Miło również powspominać doniczkowe, których mam w ogrodzie bardzo dużo porozstawianych w różnych zakątkach...
Znalazły się również fotki, na których jest troszeczkę kolorowej jesieni...:
Są również i pierwsze przymrozki...
I ostatnie z ubiegłorocznych fotek... to święta w moim ogrodzie...
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających ogród i mojego bloga