czwartek, 12 stycznia 2017

Szydełkowe firany z lnu w nowej odsłonie...

Te SZYDEŁKOWE FIRANY DO SALONU tak jak pisałam w poście nie do końca mnie satysfakcjonowały...
Lubię kiedy firany są przymarszczone i o odpowiedniej długości... więc kiedy udało się jeszcze zdobyć kilkaset metrów lnu przedłużyłam firany przy oknach i drzwiach tarasowych...
I chociaż nitki wciąż mało, a firany nie są nadal w rozmiarach takich jak chciałam to myślę, że w całości wraz z firankami na oknach zyskały na wyglądzie.
Jestem z nich dumna... Cały komplet to cztery zazdrostki i dwie firany na okna oraz cztery firany na okna i drzwi tarasowe. To duża praca... wymagała wielu miesięcy dziergania.
Jest to niewątpliwie największa robótka jaką do tej pory zrobiłam...To kilka kg przędzy lnianej i wiele kilometrów przerobionych cieniutkich nici...
Wbrew pozorom...nie jest to takie łatwe zdobyć kilka kg nici w jednakowym odcieniu i o jednakowej grubości.Wydawało się, że u producenta będzie to prosta sprawa... jednak wciąż czekam i marzę o nowych szydełkowych firanach do salonu...
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających...
Zapraszam... TUTAJ INNE MOJE FIRANY

wtorek, 3 stycznia 2017

Szydełkiem z kordonka nowosolskiego...

Miały być poduszki na sofę w odcieniach beżowych... więc wydziergałam po kilkadziesiąt kwadratowych motywów w/g własnego pomysłu... Z TAKICH KOLORÓW . Robiłam z podwójnej nitki, żeby były grubsze i mięsiste.
Jednak w miarę dziergania odwidziały mi się takie poduchy... zasypałam się stertą kolorowych kwadracików... i nie miałam na nie pomysłu. Pruć było szkoda... kolor beż i orzech bardzo zbliżone odcieniem do siebie w sztucznym świetle nie różnią się prawie wcale... kolor umbra odcieniem wpada w kolor khaki... okazał się za ciemny... ach nie po mojemu to wyszło...
Jednak żeby już nie zmarnować całej mojej pracy poduchy na sofy robią się wszystkie w kolorze ecru- o nich już niedługo... Z kwadratów w kolorze orzech zrobiłam podkładki na szafki... Reszta motywów czeka na wenę...
Być może podkładki dopracuję i przerobię na poduchy, ponieważ są to siedziska na szafkach z butami więc będą chyba nawet lepiej pasowały. Ale póki co zostawiam jak jest... niech pomysł nabiera "mocy"
A czy Wam zdarza się też takie zamieszanie w robótkowych planach... nagła zmiana koncepcji i totalny brak weny... ?
Pozdrawiam Jola

niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy Rok 2017...

Życzenia zdrowia, radości i dużo szczęścia w NOWYM 2017 ROKU życzę Wszystkim odwiedzającym grzebyczkowy świat...
Pozdrawiam Jola

środa, 28 grudnia 2016

Świąteczne dekoracje...

Święta Bożego Narodzenia to czas składania sobie życzeń radości, zdrowia i spokoju...I tego życzę każdemu...
Lubię przygotowania do świąt i chociaż to pracowity okres... to przynosi dużo radości i zadowolenia... uwielbiam tworzenie ozdób, i robienie nowych dekoracji. Wiele czasu przeznaczam na poszukiwania inspiracji. Przygotowania do świąt to magiczny czas...
I tak wśród naszych świątecznych dekoracji w roli głównej żywy świerk srebrny ... do tego sporo jutowych kul, styropianowych bombek, szydełkowych gwiazdek ze sznurka, gałązki brzozowe i kilkadziesiąt kwiatów gwiazdy betlejemskiej przemalowanej na beżowo-złoto...
Moja wielka dama- manekin Mańka również cała na świątecznie. Ubrana w jutowy szydełkowy gorset ze świąteczną świecącą spódniczką... a do tego szydełkowy kapelusz i jutowa parasolka...
Jutowe własnoręcznie zrobione podświetlane girlandy dekorują kominek w salonie, kuchenny okap, okno w holu i lustro nad komodą...
A do tego kilka stroików na srebrnym świerku, dużo orzechów, szyszek kwiatów poisencji...ceramiczne donice wypełnione po brzegi, wianek na drzwi, szopka Bożonarodzeniowa...
kilkanaście latarenek... Wszystkie dekoracje w jednym tonie, rozstawione w całym domku.Jest świątecznie i magicznie... tak jak lubię...Czy Wy też lubicie ozdobiony świąteczne domek...?
Pozdrawiam Jola