poniedziałek, 20 stycznia 2020

Firana z koronką w listki...

Nie wiem jak to się stało ale właśnie szperając w swoich zbiorach znalazłam fotki szydełkowej firanki, której jeszcze na blogu nie pokazywałam...
Tak prawdę mówiąc tak dawno ją wydziergałam, że nie pamiętam żadnych szczegółów... ani nr szydełka, którym robiłam, ani jej wymiarów... Tradycyjnie jednak zrobiona była "metodą prób i błędów" w/g własnego pomysłu. Pewne jest również to, że zrobiłam ją z kordonka nowosolskiego w kolorze ecru, o którym pisałam TUTAJ
Prosta szydełkowa naprzemienna siateczka (nie tradycyjna siateczka w kratkę) przepleciona pęczkami z poczwórnych słupków, wykończona szeroką koronką w listki z pęczków słupków (na samą koronkę raczej gdzieś mam wzór, pamiętam, że był łatwy do zmodyfikowania. Jak odnajdę wstawię post)
Wykończenie górą to tradycyjnie już tunelik, w którym można przepleść karnisz. Osobiście lubię kiedy firanki są równomiernie rozwieszone i są przymarszczone. Dla mnie firana musi być co najmniej ok 1,5-2 x szersza od karnisza wtedy ładnie się układa i nie sprawia wrażenia za wąskiej. Ale to tylko moje zdanie...każdy ma swój gust. Tunelik jak widać na fotce wykonałam z wielokrotnie nawijanych słupków połączonych w pęczki...
W zapiskach FB odnalazłam jeszcze, że w planach miały być dwie i miały wisieć w mojej kuchni (hahaha) jednak jest jedna i trafiła na okno kuchenne ale u córki...(hihihi)
Przypominam czytelnikom mojego bloga o rabaciku na cały asortyment w sklepie KORDONKI NOWOSOLSKIE na hasło "grzebyczkowyswiat" ... więcej o tym TUTAJ
Serdecznie wszystkich pozdrawiam Jola

piątek, 17 stycznia 2020

Kordonki nowosolskie z rabatem...

Z racji wielu Waszych odwiedzin mojego bloga i wielu polubień na FB oraz po wczorajszej lawinie pytań i komentarzy dotyczących kordonków nowosolskich mam dla Was fajną informację...
Zakupu tych kordonków i nie tylko... można dokonać przez stronę sklepu internetowego KORDONKI NOWOSOLSKIE
Wszelkie pytania można również kierować w wiadomości prywatnej na stronie FB lub pod dostępnym nr telefonu 697 069 690
Ale to nie wszystko... ponieważ mamy dla Was fajną i atrakcyjną ofertę przygotowaną przez sklep
Jeśli planujesz zakupy i chcesz uzyskać zniżkę na towar kupiony w sklepie internetowym w podsumowaniu zamówienia wpisz w okienku kod rabatowy hasło "grzebyczkowyswiat", a otrzymasz 5% RABATU na dokonane zakupy.
Jak pamiętacie moje pierwsze zamówienie było dość pokaźne...o nim pisałam TUTAJ...
O kolejnych zakupionych motkach pisałam TUTAJ...
Dzisiaj mam już spore doświadczenie w dzierganiu nowosolskimi kordonkami poliestrowymi, a co za tym idzie własną opinię i wyrobione zdanie...wkrótce podzielę się swoją ocena...
Zapraszam również do obejrzenia MOICH PRAC z tego kordonka, których wciąż przybywa... Wkrótce pokażę kolejne dzierganki, które czekają już tylko na na dopieszczenie...
A teraz serdecznie Was pozdrawiam i zapraszam do kolejnych odwiedzin Jola

niedziela, 17 lutego 2019

Zima w ogrodzie...

Zima przez jednych wyczekiwana i niecierpliwie wyglądana, przez innych jednak nielubiana. Często obfite opady śniegu i wysokie ujemne temperatury dają nam w kość. Ale zmienia się to kiedy spojrzy się na pokryte białym puchem i zaśnieżone ogrody. Dla mnie piękne widoki zimowej aury rekompensują wszelkie niedogodności...
Ogród wygląda jak z bajki...
Pozdrawiam Jola.

czwartek, 10 stycznia 2019

Wzór...

Dosyć sporo czasu upłynęło już od opublikowania postu... ale we wiadomościach prywatnych i na FB pytacie mnie o wzór właśnie na ten obrus z kordonka nowosolskiego, o którym pisałam TUTAJ
Postanowiłam, że poszperam w swoich zbiorach...
I odnalazłam... jest to schemat na dużą serwetę, na którym się wzorowałam. A ponieważ przy robieniu z grubego kordonka w/g tego wzoru serweta mocno się falowała... odbyło się wielkie prucie... i od początku dziergałam go z wieloma przeróbkami i własnymi modyfikacjami, których niestety nie zapisywałam na bieżąco.
Ale oryginalny, znaleziony w internecie jest...
A, że tak jak napisałam w poście chciałam mieć obrus więc metodą prób i błędów powtórzyłam elementy" tulipanków". Wyszła efektowna falbana i tak to z serwety zrobił się obrus...
Pozdrawiam Jola

sobota, 5 stycznia 2019

Hosty...

Dziś wspominam moje ulubione hosty. Może nie mam zbyt wielu odmian, bo to ok 20-30 przy dostępnych chyba ponad 1000 różnych odmian... ale kilkadziesiąt pięknych i rozrośniętych udało mi się whodować. Te największe są jednymi z pierwszych bylinek, które zdobyłam do mojego ogrodu. Dzisiaj mają ok 20 lat. Są ogromne i świetnie sobie u mnie radzą...
Zobaczcie jak się prezentowały w ubiegłym sezonie. To fotki z 2018 roku...
Rozrosły się naprawdę w wielkie kępy. Niektóre osiągnęły ponad 2 metry średnicy, a ich liście mają długość nawet ponad 42 cm. Są dorodne, mocno wybarwione, zdrowe i silne. Dla mnie to żelazne rośliny. Bezproblemowe i łatwe w uprawie.
Jedyne co je trapi to ślimaki, które je uwielbiają. Ale przez lata prób i błędów poradziłam sobie i z nimi... Stosuję niebieskie granulki, które rozsypuję już od wczesnej wiosny. Od momentu kiedy rozwiną się liście już nic strasznego im nie grozi... Funkie są zbyt wielkie, żeby ich tyle zjeść... hahahah...
A na wiosnę dostaną kolejną porządną dawkę przekompostowanego obornika kurzęcego. To jest wszystko co im do szczęścia jest potrzebne. Bo nawet już od kilku lat nie podsypuję ich korą...są tak gęste, że żadne chwasty pod nimi nie urosną. Kompościk już czeka...
I mam nadzieję na jeszcze piękniejszy wzrost moich ulubienic...
Pozdrawiam Jola