wtorek, 21 lutego 2017

...codziennie po godzince...

Kiedy mój kącik robótkowy "zasypany" jest wieloma zaczętymi pracami szydełkowymi, a ja stoję przed dylematem co dzisiaj robić...? chyba najbardziej trafne będzie zastosowanie mojego życiowego motta... "codziennie po godzince"...
Czy miewacie też takie dylematy... co właśnie dziergać...?
Zastanawiam się dlaczego tak mam... to chyba "zachłanność" do dziergania... głowa zasypana pomysłami... a do tego spory zapas różnych nici i ogromna chęć robienia wszystkiego na raz...
Z samego KORDONKA NOWOSOLSKIEGO zaczęłam już kilka prac... firany, poduszki, podkładki, obrus...
Dlatego będzie sprawiedliwie... "codziennie po godzince"... i w każdej pracy przybędzie po kilka rządków...
Pozdrawiam i życzę miłego dziergania...

niedziela, 19 lutego 2017

Wspomnienia ogrodowe i hortensje w roli głownej...

Oj zamarzył mi się dzisiaj w tą piękną, słoneczną niedzielę spacer po ogrodzie... niestety większość jeszcze pod śniegiem i mimo, że na termometrze do słońca + 15 stopni to spacer niczego nie wnosi... żadnych oznak wiosny jeszcze w naszym ogrodzie... no może jedynie pąki na wierzbach bardziej nabrzmiałe...
Rozochocona ciepełkiem słonecznych promyków tak dla poprawy nastroju zebrałam kilkanaście fotek hortensji... Zapraszam na spacerek i wspomnienia z lata z udziałem moich ulubionych hortek w roli głównej...
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających i życzę miłego dnia...

czwartek, 9 lutego 2017

Chusta wydziergana na drutach...

W trakcie przeszukiwania fotek trafiłam na "historyczną" już chustę wydzierganą na drutach. Uznałam, że to może być ciekawy post na moim blogu. Chociaż już kiedyś wspomniałam o tej chuście to wtedy obiecałam opisać to dokładniej. Poczynię to dzisiaj... "zawsze lepiej późno jak wcale"...
W robótce było 566 oczek, chusta wyszła wielka bo 220 cm/ 160cm. Środeczek chusty i pod falbanką to ścieg francuski , a falbanki ze wzoru znalezionego gdzieś w necie ale jak wówczas napisałam lekko go sobie zmodyfikowałam, tak żeby ładnie się falowało. Wzoru dzisiaj już nie posiadam...
Z powodu jej dość sporych rozmiarów można ją nosić na wiele sposobów...
Pamiętam, że zrobiłam ją w 2010 rkou na konkurs pt."Szale i chusty na drutach czyli modna i elegancka kobieta" na FORUM U MARANTY i wtedy ten konkurs wygrałam...
Od firmy Biferno - tu str. W INTERNECIE , a tutaj stronka FB otrzymałam wtedy bardzo ciekawą i wartościową nagrodę główną jaką jest zestaw drutów drewnianych Deluxe KnitPro- druty bambusowe, które służą mi do dzisiaj...
Może Komuś przyda się mój sposób blokowania... nie miałam miejsca w domu więc blokowałam ją na trawie... Pościeliłam włókninę i upięłam ją drewnianymi wykałaczkami. Słoneczko ją ładnie wysuszyło w ciągu 2 godzin...
Myślę, że warto ją wspomnieć choćby dlatego, że posiadam sporą ilość zdjęć, a chusta wyszła ciekawa i mam ją do dnia dzisiejszego...
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających mojego bloga Jola