Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby ogrodowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby ogrodowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lutego 2022

Kolorowy styczeń...

Witam...
Dawno mnie tutaj nie było i upssss chyba zapomniałam obsługi bloga. Nie wiem co z tego pisania dzisiaj wyjdzie ale na dobry początek spróbuję wstawić kilka zdjęć.
Styczeń przywitał nas temperaturą typowo wiosenną. Na dworze było szaro i buro, a o zimie nawet nikt nie myślał.
W ogrodzie za to panowały jesienne klimaty... wdzięczyły się kolorowe wrzosy, zwisające liście barwinków, ozdobne kapusty przybrane igliwiem i gałązkami wrzosów oraz pięknie przebarwione na bordowo kiścienie. Te kupiłam przez przypadek ale tak mnie zauroczyły, że obowiązkowo dokupię jeszcze w innych odmianach.
No i nie mogę zapomnieć o moich ulubionych hortensjach i trawach. One nawet zasuszone i w beżowo-brązowych barwach są bardzo dekoracyjne nawet w zimie.
Uwielbiam... zobaczcie sami jak to wyglądało...
Dekoracje okazały się być bardzo udane. Zdobią ogród od jesieni do dzisiaj. A nowo nabyte kiścienie pięknie się przebarwiły i super przetrwały zimę w donicach. Takich roślinek poszukuję, takich które będą ozdobą ogrodu przez cały rok , a do tego jeszcze są zmienne w swym wyglądzie w każdym okresie.
No to udało zrobić się wpis na blogu... haha. Trochę to trwało zanim się połapałam sto razy edytowałam, poprawiałam, wgrywałam ale jest...jest...jest....
Gorąco pozdrawiam Jola

sobota, 22 lipca 2017

Surfinie, pelargonie i inne doniczkowe...

Jak zawsze u mnie w ogrodzie sporo doniczkowych. Nie są tak narażone na "szkodniki" i cały "zwierzyniec", które grasują i niszczą wszystko w moim ogrodzie. A w tym roku czynią to ze zdwojoną siłą. O ile moje cudne hortensje, hosty, żurawki i brzózki zostały w drastyczny sposób podgryzione przez karczowniki i podkopane przez borsuki to póki co roślinki w donicach nic nie trapi.
W tym sezonie postawiłam zdecydowanie na kompozycje biało- zielono- limonkowe. Zakupiłam sporo sadzonek surfini, bakopy, wilca, pelargonii, begonii, aksamitek,kocanek do tego własne sadzonki wieloletnich host, żurawek, traw ozdobnych, winobluszczu i tojeści aurea...
Tak jest w ogrodzie za domem...
Przed domem rośnie kilkanaście zimozielonych bukszpanów, które latem w połączeniu z wieloletnimi białymi, fioletowymi i różowymi przetacznikami, szałwiami, ostróżkami, rozchodnikami i hortensjami fajnie się komponują. Do tego co sezon nowe doniczkowe i całe lato mam sporo kwitnących na wejściu...
Myślę, że w ogrodzie mam już blisko 100 donic. I chociaż przy takich nasadzeniach sporo pracy i podlewania to możliwość tworzenia co roku nowych kompozycji zachęca do działania...
A czy Wy lubicie dekorować ogród kwiatami w doniczkach? Jeśli zostawicie link w komentarzu chętnie zajrzę i odwiedzę Wasze ogrody...
Pozdrawiam Jola

wtorek, 12 kwietnia 2016

Jutowe osłonki...

Tak sobie wymyśliłam... osłonki na donice i wszelakie plastikowe, mało estetyczne pojemniki, które ustawiam w ogrodzie. Powstały ze sznurka jutowego, którego fanką jestem już od jakiegoś czasu...
Latem ubiegłego roku posadziłam w pojemnikach wierzby, tulipany, trawy i winobluszcz. Jak widać dały sobie świetnie radę... Rośliny w donicach są alternatywą dla mokrych miejsc w naszym ogrodzie ale również ustawione na żwirowych ścieżkach wyglądają interesująco.
A że sznurka i juty u mnie pod dostatkiem i to pod różną postacią... W tym przypadku wykorzystałam dużą szpulę grubego sznurka i grubaśne szydło...
Prosty splot ze słupków... tak powstało kilka szydełkowych, dzierganych worków jutowych. Naciągnięte na donice, kastry i plastikowe pojemniki, przepasane szydełkowym sznurkiem...
I chociaż początkowo pomysł budził zdziwienie to jednak jest również sporo zalet i pozytywnych stron tego wykonania... A mianowicie osłonki nie tylko są estetyczne i zapewniają oryginalność ale również naturalny materiał przepuszczający powietrze chroni rośliny jednocześnie przed zimnym wiatrem i siarczystym mrozem.
Mam na uwadze fakt, że juta to materiał biodegradowalny i wystawiona na działanie warunków atmosferycznych nie przeżyje zbyt wielu lat. Już poczyniłam malutki krok nad "procesem" przedłużenia jej żywotności... ale o tym co z tego wyjdzie i czy w ogóle się sprawdzi napiszę innym razem...
Pozdrawiam Jola