środa, 28 grudnia 2016

Świąteczne dekoracje...

Święta Bożego Narodzenia to czas składania sobie życzeń radości, zdrowia i spokoju...I tego życzę każdemu...
Lubię przygotowania do świąt i chociaż to pracowity okres... to przynosi dużo radości i zadowolenia... uwielbiam tworzenie ozdób, i robienie nowych dekoracji. Wiele czasu przeznaczam na poszukiwania inspiracji. Przygotowania do świąt to magiczny czas...
I tak wśród naszych świątecznych dekoracji w roli głównej żywy świerk srebrny ... do tego sporo jutowych kul, styropianowych bombek, szydełkowych gwiazdek ze sznurka, gałązki brzozowe i kilkadziesiąt kwiatów gwiazdy betlejemskiej przemalowanej na beżowo-złoto...
Moja wielka dama- manekin Mańka również cała na świątecznie. Ubrana w jutowy szydełkowy gorset ze świąteczną świecącą spódniczką... a do tego szydełkowy kapelusz i jutowa parasolka...
Jutowe własnoręcznie zrobione podświetlane girlandy dekorują kominek w salonie, kuchenny okap, okno w holu i lustro nad komodą...
A do tego kilka stroików na srebrnym świerku, dużo orzechów, szyszek kwiatów poisencji...ceramiczne donice wypełnione po brzegi, wianek na drzwi, szopka Bożonarodzeniowa...
kilkanaście latarenek... Wszystkie dekoracje w jednym tonie, rozstawione w całym domku.Jest świątecznie i magicznie... tak jak lubię...Czy Wy też lubicie ozdobiony świąteczne domek...?
Pozdrawiam Jola

piątek, 25 listopada 2016

Kordonki nowosolskie...

Długo zastanawiałam się nad zakupem kordonków poliestrowych... miałam kiedyś jakieś poliesterki ale nie ujęły mnie... były "twarde i ciężkie" a do tego mocno błyszczące...
Jednak śledząc oceny i opinie o poliestrowym kordonku nowosolskim pokusiłam się i zakupiłam sporą ich ilość...
Zakupu można dokonać przez stronę na FB ... bądż przez stronę SKLEPU INTERNETOWEGO
W ofercie bogata gama kolorów oraz różne rozmiary i grubości nitek.
I tak to w moim posiadaniu znalazły się motki w kolorze umbra, beż, orzech, ecri i natura w rozmiarze 50x6 600m/200g
Pierwsze wrażenie bardzo fajne... ładne kolorki, nitka lekka, miękka i miła w dotyku... no i ta możliwość wyboru grubości nitki... Oczywiście już wypróbowałam... i dzierga się fajnie i przyjemnie.
...jak to niewiele potrzeba dziergającej kobiecie do szczęścia... okazuje się, że wystarczy zamówić kilkadziesiąt szpulek kordonków, a radość w sercu ogromna i uśmiech nie schodzi z twarzy...
A jakie są Wasze doświadczenia z nitką poliestrową i jakie są Wasze opinie o kordonku nowosolskim...?
Pozdrawiam Jola

niedziela, 18 września 2016

... podcinki...

W tym roku obiecałam sobie sporo zmian i nowych nasadzeń w ogrodzie...Zrobiłam długą listę zakupów... kilkanaście brzózek, kilka klonów, kilkadziesiąt krzaków hortensji bukietowych i pnących, troszkę ostróżek, szałwii, przetaczników i traw ozdobnych. Oj było co sadzić...A do tego kilkadziesiąt worków kory do podsypania w całym ogrodzie.Ale efekt myślę dopiero będzie widoczny za rok lub dwa...Mam taką nadzieję, że te blisko sto sadzonek hortensji i kilkadziesiąt innych rozświetli ogród...
Zarosło oj mocno zarosło...wszystkie krzewy i drzewa mocno trzeba było podciąć, a do tego uschnięte świerki, które rosły w żywopłot chyba z braku wody mocno ucierpiały. Podcinałam wszystko co się dało...wierzby, derenie, świerki, tuje, żywotniki, pęcherznice, jaśminowca...

...jeszcze wiosennie...

Brak czasu na wpisy na blogu...zaległości spore w każdej dziedzinie. A tak sobie obiecałam, że wszystko na bieżąco będę pisała... Ale to nie pierwszy raz nie nadążam... Dobrze, że chociaż zaplanowane prace wciąż idą do przodu...
Chociaż nie na czasie to na początek kilka fotek wiosennych...