Miały być poduszki na sofę w odcieniach beżowych... więc wydziergałam po kilkadziesiąt kwadratowych motywów w/g własnego pomysłu... Z TAKICH KOLORÓW . Robiłam z podwójnej nitki, żeby były grubsze i mięsiste.
Jednak w miarę dziergania odwidziały mi się takie poduchy... zasypałam się stertą kolorowych kwadracików... i nie miałam na nie pomysłu. Pruć było szkoda... kolor beż i orzech bardzo zbliżone odcieniem do siebie w sztucznym świetle nie różnią się prawie wcale... kolor umbra odcieniem wpada w kolor khaki... okazał się za ciemny... ach nie po mojemu to wyszło...
Jednak żeby już nie zmarnować całej mojej pracy poduchy na sofy robią się wszystkie w kolorze ecru- o nich już niedługo... Z kwadratów w kolorze orzech zrobiłam podkładki na szafki... Reszta motywów czeka na wenę...
Być może podkładki dopracuję i przerobię na poduchy, ponieważ są to siedziska na szafkach z butami więc będą chyba nawet lepiej pasowały. Ale póki co zostawiam jak jest... niech pomysł nabiera "mocy"
A czy Wam zdarza się też takie zamieszanie w robótkowych planach... nagła zmiana koncepcji i totalny brak weny... ?
Pozdrawiam Jola










