poniedziałek, 9 grudnia 2013

Wielki szydełkowy dywan...

To było wyzwanie... i spory kłopocik w przeliczeniu ilości sznurka do wielkości dywanu... długo się zastanawiałam, przeliczałam i ... i tak brakło mi sznurka... Wszystko pewnie dlatego, że jak większość moich dzierganek tak i ta powstały metodą u nie bardzo znaną czyli metodą prób i błędów... nie miałam schematu, dziergałam w/g własnego pomysłu na wzór podobny do POPRZEDNIEGO DYWANIKA...
Dywan w obecnym stanie ma średnicę 2,60 cm jest wielki i taki ciężki...on waży chyba ze 30 kg. Wykonany jest grubaśnym szydłem z bawełnianego sznurka 5mm w kolorze ciemnej czekolady. Zużyłam 40 motków to jest 2000 metrów:
40 motków i 40 łączeń... żeby nie było zgrubień i guzełków każde dwa końce sznurków łączyłam i zszywałam, by powstało gładkie łączenie. Ten prosty sposób na łączenie sznurków podpatrzyłam gdzieś w necie chyba na rosyjskim forum... Zobaczcie krok po kroku jak to robiłam...polecam taki sposób, bo sprawdza się idealnie...
Ponieważ rozmiary dywanu nie były takie jakich oczekiwała włąścicielka TUTAJ TROSZECZKĘ O MAŁYCH PRZERÓBKACH...
Zapraszam TUTAJ INNE DYWANIKI

57 komentarzy:

  1. świetny pomysł na łączenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł podpatrzony gdzieś chyba na forum rosyjskim... właściwie to sama nie pamiętam gdzie...ale sprawdza się w 100%...polecam

      Usuń
  2. Wspaniały dywan - jestem pod wrażeniem. Jest idealny! Podziwiam Cię z całego serca.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, niesamowita praca, szczękę jeszcze gonię po biurku. Brawo, brawo, brawo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jacie!!!! Jaki dywan! Jestem więcej niż pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wam kobietki... miło czytać takie komentarze... Pozdrawiam Jola.

      Usuń
  5. 30 kg??? To pewnie bardzo ciężko się go robiło. Efekt jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały jest! Na prawdę rewelacyjny! Chylę czoła dla wytrwałości i siły w rękach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O TAK..dywan jest na prawdę ciężki... robiłam po kawałeczku z dużymi przerwami na odpoczynek dla kręgosłupa... ale podołałam...

      Usuń
  7. Dywan rewelacja :) Podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  8. przeepiekny ten dywan. . jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. cudny:) aż mi mowę odjęło

    OdpowiedzUsuń
  10. O Matuchno ... zatkało mnie ... to nie żarty Jolu :-) Dałaś czadu :-) :-) :-)
    Piękny dywan wydziergałaś :-) :-) :-) Napracowałaś się i nadźwigałaś :-) :-) :-) Zdradź jeszcze ile czasu zajęło Ci to cudeńko, proszę :-)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo czasu , bo sporo przerw... ale dziergałam " codziennie po godzince"...pozdrowionka...

      Usuń
  11. Jolu ale cudny ten dywan - wygląda niesamowicie :)))
    Ja to jestem ciekawa gdzie Ty nabyłaś taką nić ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko ...to nie nić tylko gruby sznurek bawełniany... w internecie znajdziesz wszystko... pozdrawiam...

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. fajnie , ze robi wrażenie...ale to jeszcze nie koniec...muszę kawałek dorobić...tak, tak...

      Usuń
  13. Jolu, czapki z głów!
    Wrażenie niesamowite, dywan cudowny, ale praca przy nim strasznie musiała być ciężka. Chyba robiłaś go na podłodze, bo przecież na kolanach nie da się obracać takiej "robótki"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny!!! ...pewnie podczas pracy mięśnie się uelastyczniły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...najbardziej cierpiał kręgosłup szyjny...padał...ale "codziennie po godzince" i dałam radę...

      Usuń
  15. Cudowny :) Z jakiego sznurka jest wykonany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ze sznurka bawełnianego...szczegóły w poście...zapraszam

      Usuń
  16. Coś wspaniałego! Podziwiam i zazdroszczę ogromnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma co zazdrościć...szydełko w dłoń...

      Usuń
  17. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Poprzedni dywanik też mi się podobał, ale wydawał mi się jeszcze na miarę moich możliwości. Podziwiam trud włożony w to ciężkie czekoladowe cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jestem pełna podziwu dla siebie i swojego kręgosłupa...ale było warto...

      Usuń
  18. Wspaniały dywanik! Napracowałaś się, ale efekt jest niesamowity :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt zaskoczył również i mnie... wyszedł rewelacyjnie...

      Usuń
  19. Cudne dywany!!! Właśnie przymierzam się do zrobienia jednego, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, dzierga się szybko i efekt murowany

      Usuń
  20. Rewelacyjny dywan :) Czy zdradzisz mi tajemnice gdzie kupiłaś sznurek?

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam za cierpliwość! Coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  22. Imponująca praca GRATULUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  23. Duża i niekoniecznie delikatna robota:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dziewczyny to było prawdziwe wyzwanie...ale to nie koniec dzierga się dalej...ma być jeszcze większy...

      Usuń
  24. Dywan przepiękny. Gratuluję talentu i wytrwałości. Czy mogłabym wiedzieć jakiej grubości szydełka używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki...robiłam szydłem nr 12; pozdrawiam.

      Usuń
  25. Cudny :)
    Czy on jest szary? Chcę kupić sznurek w Polimexie i nie wiem czy wybrać szary, czy jednak popiel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki...tak jak w opisie...dywan jest brązowy - kolor ciemnej czekolady...

      Usuń
  26. Pani dywany są przepiękne. Widać w nich ogrom włożonej pracy oraz staranność wykonania. Zawsze Pani używa sznurka z rdzeniem? Czy użycie sznurka bawełnianego bez rdzenia znacznie nie zmniejszyłoby wagi dywanika? Zastanawia mnie też czy można prać w pralce tak wielki i ciężki dywan? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dywan nie powinien być lekki...sama bawełna bez rdzenia jest zbyt miękka i rozciągliwa...więc dywan taki będzie rozwleczony, wiotki, łatwo będzie zmieniał swój kształt i będzie się ślizgał...uważam , że sznurek z rdzeniem jest tu idealny.Wszystkie małe dywaniki z tego sznurka można prać w pralce...jeśli masz pralkę o odpowiednich gabarytach to pewnie możesz wyprać i 3 metrowy dywan...czemu by nie..haha. Pozdrawiam...

      Usuń
  27. Dywan jest piękny!! Czy zechciałaby pani podzielić sie wzorem? Szukam jakiegos wzoru od dawna na dywan dla siebie ale nic tak ladnego jeszcze nie znalazłam... mój adres to patrycja-bolanowska@wp.pl byłabym bardzo wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam. Sory...ale tak jak napisałam na wstępie... większość moich dzierganek tak i ta powstały metodą u nie bardzo znaną czyli metodą prób i błędów... nie miałam schematu, dziergałam w/g własnego pomysłu... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję, właśnie takiej rady było mi trzeba

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyglądam się tej pracy i zachwyciło mnie zakończenie dywanu. Piękny. Sam dywan jest rewelacyjny. Już wyczytałam wcześniej, że robiła Pani metoda prób i błędów, lecz muszę zapytać w jaki sposób zrobiła Pani to wykończenie? Tę niby "koronkę"? Dodało temu dywanowi pomimo rozmiarów niezwyklej delikatności:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem pod wrażeniem, kiedy oglądam ten dywan. Na świecie jest wiele dywanów w rożnych wzorach i kolorach, które są robione za pomocą różnych metod, ale takich to jeszcze nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... bardzo motywujący komentarz.
      Pozdrawiam Jola

      Usuń
  32. Widziałam fazę prucia tego dywanu jakiś czas temu, ciekawi mnie czy robiła go Pani zwykłymi słupkami czy reliefowymi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i słupkami zwykłymi...i reliefowymi... w przybliżeniu fotki jest to widoczne... pozdrawiam

      Usuń