Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Jutowe zasłony...

Szukając w internecie inspiracji na proste elementy wiejskiego wnętrza, wpadłam na pomysł, aby tymczasowo ozdobne zasłonki w naszym salonie uszyć z juty.
Chciałam, żeby było tanio i żeby w naturalny sposób podkreślić sielski klimat pomieszczeń. Jak wiadomo, juta chyba najbardziej przywołuje na myśl worek na ziemniaki, a zatem kojarzona jest z rolnictwem i wsią. Jej prosta struktura i delikatny, beżowy kolor podkreślają jej naturalne, roślinne pochodzenie.
Nie było to łatwe przedsięwzięcie... Na początek znalazłam w sieci i zakupiłam jutę w ilości kilkudziesięciu metrów w jednym kawałku...
...a następnie zabrałam się do cięcia i szycia... a właściwie do obrzucania zwyczajnym zygzakowym ściegiem. Obszyłam jedenaście sztuk prostych, różnej długości kawałków materiału od 2,5 do 5 metrów i do tego kilkanaście metrów 5 cm wstążki pociętej na równe kawałki.
...i tak sobie zakładałam na metalowe karnisze... kawałek po kawałku... osiem prostych firanek jedna po drugiej na każdym oknie...
...dalej już zaczęłam kombinować... trzy długie kawałki materiału powiązałam w guzły i zaczepiłam je na grotach od karniszy po obydwu stronach...
...dalej już tylko powiązałam materiał na karniszach wcześniej przygotowanymi jutowymi wstążeczkami...
Jestem z nich zadowolona. To zaskakujące proste, szybkie i tanie rozwiązanie...a dodaje uroku, ciepła i tworzy przytulny i swojski klimat...kiedyś wymienię je na zasłony lniane...
Pozdrawiam

niedziela, 27 grudnia 2015

Jutowe obrusy i serwetki...

Jak już wspomniałam jakiś czas temu zauroczyła mnie juta...I chociaż moja babcia wspomniała, że z tego produkuje się tylko worki na kartofle ja jednak znalazłam wiele inspiracji i pomysłów na to, by właśnie juta stała się modnym elementem dekoracyjnym w naszym wiejskim domku. Mój ulubiony naturalny, beżowy kolor... surowość, zapach, prosty, luźny splot... I chociaż ta tkanina ma to do siebie, że się mocno strzępi i troszeczkę "sypie" w niczym mi to nie przeszkadza...daje wiele możliwości dekoracyjnych
Na początek uszyłam kilkanaście kwadratowych i prostokątnych serwetek, obrusów i bieżników... takich zwyczajnych z frędzelkami...tylko obrzuconych na maszynie...
Obrusy... na duży stół... kwadratową ławę...okrągły stolik w kuchni...bieżnik na komodę...i tak prawdę mówiąc wszędzie gdzie mam ochotę położyć właśnie jutową serwetkę...Juta zdobi nawet mój koszyk i podstawkę na jajka, sezonowy koszyk z kwiatkiem...
...zastosowań prostych serwetek i obrusów wiele...
Pozdrawiam Jola