czwartek, 12 stycznia 2017

Szydełkowe firany z lnu w nowej odsłonie...

Te SZYDEŁKOWE FIRANY DO SALONU tak jak pisałam w poście nie do końca mnie satysfakcjonowały...
Lubię kiedy firany są przymarszczone i o odpowiedniej długości... więc kiedy udało się jeszcze zdobyć kilkaset metrów lnu przedłużyłam firany przy oknach i drzwiach tarasowych...
I chociaż nitki wciąż mało, a firany nie są nadal w rozmiarach takich jak chciałam to myślę, że w całości wraz z firankami na oknach zyskały na wyglądzie.
Jestem z nich dumna... Cały komplet to cztery zazdrostki i dwie firany na okna oraz cztery firany na okna i drzwi tarasowe. To duża praca... wymagała wielu miesięcy dziergania.
Jest to niewątpliwie największa robótka jaką do tej pory zrobiłam...To kilka kg przędzy lnianej i wiele kilometrów przerobionych cieniutkich nici...
Wbrew pozorom...nie jest to takie łatwe zdobyć kilka kg nici w jednakowym odcieniu i o jednakowej grubości.Wydawało się, że u producenta będzie to prosta sprawa... jednak wciąż czekam i marzę o nowych szydełkowych firanach do salonu...
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających...
Zapraszam... TUTAJ INNE MOJE FIRANY

36 komentarzy:

  1. Chyle czola, bo wyobrazam sobie ile pracy w to wlozylas. Przepieknie to wyglada, tez mam taki cieniutki len, ktory czeka na przerobienie:) Serdecznosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję....bardzo lubię ten len...mam jeszcze kilka innych robótek z niego ale niestety nie doczekały się jeszcze prezentacji...
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pięknie wyglądają i na pewno dodają uroku oknom.
    Ile to dziergania to zda sobie sprawę chyba tylko ktoś kto kiedykolwiek sam to robił. Obecnie mam coś podobnego w trakcie obróbki. 4 m szerokości czyli 1530 oczek w łańcuszku, jeden rząd to około godzinki. Nie dorównuje to jednak wymiarom Twoich firanek.
    Firanki Twoje są tak ładne, że coraz częściej widzę ich zdjęcia na fb. Może zastosujesz jakiś znak wodny na nich ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję- takie miłe komentarze są motorem napędowym do dalszego działania... Na żywo wyglądają dużo ładniej... ciężko jest zrobić dobre zdjęcie.
      A wstawiając fotki na bloga i na Fb wszystkie oznaczam w prawym dolnym rogu moim logo... GRZEBYCZKOWY ŚWIAT...
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dzierganiu...

      Usuń
    2. ha, to jestem ślepok bo wcześniej nie zauważyłam .Skoncentrowałam się chyba na uroku samych firan a nie innych drobiazgach na zdjęciach ;)

      Usuń
    3. Kiedyś miałam niemiłą sytuację z fotkami z mojego wędzenia... poszły na inną stronkę na zachętę... upomniałam się, że to moje dzieło... moje fotki- zostałam przeproszona i teraz na wszystko co wstawiam "przybijam swoją pieczątkę'... pozdrowionka

      Usuń
  3. Witam ! Odkryłam Cię jakiej późnej nocy i do rana nie mogłam zasnąć!
    Podziwiam Twoje prace,są piękne ,proste ,a za razem wyraziste.Ja też szydełkuję i cieszę się ,że nie jestem sama.Ja dziergam filet,obrusy,firany.PozdrawiamCię bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Miło, że stałam się przyczyną Twoich bezsennych nocy...hahaha...
      Wiele razy już pisałam, że u siebie uwielbiam proste i delikatne wzory i stonowane kolory...nie lubię przepychu, folkloru i pstrokacizny.
      Miło, że do mnie zajrzałaś.
      Pozdrawiam i życzę pięknych szydełkowych dzieł.

      Usuń
  4. Nie wiem jak Ty to robisz, że kilka miesięcy dziergasz takie ogromne cuda. Niewielką serwetkę robię kilka dni. Dla mnie to chyba niewykonalne. Cudne są Twoje wszystkie prace. Przędzy lnianej nie znam.
    Czy dobrze się z niej dzierga? Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Tak jak w tytule mojego bloga dziergam "CODZIENNIE PO GODZINCE"... A tak szczerze to wstaję i już dziergam... i spać też idę z szydełkiem... w międzyczasie pracuję troszeczkę w ogrodzie... i również zawodowo...
      A co do przędzy lnianej to ja ją bardzo lubię...lekka, zwiewna ale droga...
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Trwam w podziwie i zachwycie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo piękne !!! Podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję się dumnie... dziękuję i ślę serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne te Twoje prace,wszystkie bez wyjatku podglądam Cię,podziwiam,a czasem uda mi sie cos powielic,mam jedna firane z Twojego wzoru,zycze radosci z tworzenia kolejnych projektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i powiem, że duszyczka się raduje kiedy człowiek i jego praca jest doceniona...
      Wiele gotowych rzeczy mam jeszcze do pokazania tylko się jakoś nie mogę zebrać... a i nowych projektów w głowie cała masa czeka na realizację...
      Pozdrowionka

      Usuń
  9. jestem pod ogromnym wrażeniem! to prawdziwe arcydzieło! podziwiam cierpliwość i wytrwałość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i powiem, że robiąc firany liczyłam na to, by wyglądały nietuzinkowo, oryginalnie i żeby przykuwały wzrok... w końcu nie wszyscy mogą mieć szydełkowe firany...
      Pozdrowionka...

      Usuń
  10. Podziwiam ogrom pracy i morze cierpliwości, które włożyłaś w wykonanie tych pieknych firan i zazdrostek. Ja jestem w trakcie dziergania obrusu na stól w rozmiarze 150cm na 250cm. Jestem w połowie mojej pracy, ale to i tak niewielka praca w porównaniu z Twoją. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dziękuje. Cierpliwość do dziergania to ja mam od zawsze... żadnego wyzwania się nie boję... no jeszcze obowiązkowo systematyczność można tu zaliczyć... a przy tym odpoczywam, wyciszam się, rozmyślam... Zresztą pewnie też tak masz- Twoje wielkie 2,5 metrowe dziergadełko też wymaga takich cech...życzę wytrwałości i sukcesów w dzierganiu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Jola, ja nawet nie wiem co mam napisać bo tego nie da się opisać co za cudo stworzyłaś.... Padam do nóżek, biję czołem pokłony, rany.... no jesteś niesamowita.
    Wszystkie firany i zazdrostki przepiękne i takie delikatne.... no brawo, w sumie brawo to mało powiedziane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło czyta się takie komentarze... napawają optymizmem... ładują akumulatorki... i utwierdzają w przekonaniu, że to co robię ma sens... Dziękuję i ślę pozdrowionka...

      Usuń
  12. Piękne firaneczki. Podziwiam za wytrwałość w pracy z szydełkiem. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję, również życzę wszystkiego dobrego i wielu szydełkowych inspiracji...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Chylę czoła ,niesamowity ogrom pracy ,ale za to widok bezcenny.
    Piękne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...to fakt...chociaż nie idealne ...to oko cieszą... a żadne kupione firany nie sprawią człowiekowi tyle radości i satysfakcji...
      Pozdrawiam I dziękuję...

      Usuń
  15. Piękne firany! Chylę czoła przed Tobą, mi niekiedy brak cierpliwości do niewielkich serwetek, a tu moim oczom ukazało się coś, co nie mieści mi się w głowie (oczywiście w sensie podziwu) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... a ja właśnie odpoczywam przy robótkach... liczę jak Kaszpirowski... adin... dwa...tri...

      Usuń
  16. O mamo! Jestem pod ogromnym wrazeniem. Przecudnej urody firany. Gratuluje ciężkiej, wytrwałej pracy! Ileż musiałaś mieć samozaparcia, cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. O tak uparta to ja jestem... A szydełkowanie to moje hobby i traktuję je jako przyjemność... Pozdrawiam

      Usuń
  17. Niesamowite! Podziwiam ogrom pracy i piękny efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Chociaż nie jest to tak jak chciałam to i tak jestem zadowolona. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Człowiek renesansu jesteś :), firany piękne, wszystko piękne :)
    Pozdrawiam
    http://domklary.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jaki miły komentarz... Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń